


Jak nauczyć nauczyciela pisać przepis
Tę formę wypowiedzi najczęściej wprowadzam
w klasie IV przy okazji omawiania "Akademii pana Kleksa". Jest to doskonała okazja nie tylko do poznania nowej formy, ale również do poszerzenia wyobraźni. Tworzymy przepisy godne pana Kleksa. Pomysły na produkty do takich przepisów są nieograniczone. Od kolców, gwoździ po magiczne włosy nosorożca.
W klasie piątej nie jest już tak łatwo, to ja wcielam się w rolę ucznia, a uczniowie podzieleni na grupy muszą mnie nauczyć pisania przepisu. Na początku pytania "No, pani, ale jak?" A za chwilę sypią pomysłami, tylko zaskoczenie jest wtedy, kiedy jako uczeń nie rozumiem i piszę przepis według ich wskazówek i nic nie wychodzi po ich myśli. Często również przygotowujemy potrawę i jednocześnie piszemy przepis. Następnie ze smakiem zjadamy "to", co udało nam się wytworzyć.
Z doświadczenia mogę śmiało powiedzieć, że umiejętność pisania przepisu uczniowie opanowują na długi czas.




